Moje myśli pisane na technice ;D
Za dużo wypowiedzianych słów w gniewie, za dużo strachu...wszystko mnie pokonało. Nie jest już tak jak dawniej, nie ma nas. Już nigdy razem nie będziemy. Ja ćpunka...ty czysty jak łza. Mam dość kłótni...ciągłego wracania do tego co było...biorę strzykawkę...ostatnie wdechy świeżego powietrza...strach...łzy...wiem, że chcę to zrobić, nikt ani nic mnie nie powstrzyma...wbijam się po woli w kanał, czuję jak trucizna wlewa mi się do ciała...usypiam w kącie...nie mogę oddychać...już ostatni raz widzę ciebie...umieram...zasypiam powoli jak uśpiony pies...serce już nie bije...ostatnia łza spływa po mym zimnym policzku...teraz już nic mnie nie boli, pokochałam ten stan umierania, który wpędził mnie w to bagno... .
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz