wtorek, 14 maja 2013

Oczyszczajmy swą wyobraźnie przelewając wszystko na kartkę... nie na rękę, która i tak już ma za dużo ran... . 

Dziewczyna wstaje rano, widzi dobrze znaną jej twarz w odbiciu lustra, co ma powiedzieć? Zaśmiać się? Dzień mija jak każdy, samotność dobija coraz bardziej, nie wytrzymuje  tego po woli. Nic nie daje mi nadziei. To już nie ta sama dziewczyna, ona by tak nie postępowała, nie robiła by tak. Ta piękna brunetka o uroczych oczach odeszła w nieznane... . Nicość wżera się w jej duszę coraz bardziej... ma pokochać? Po co? Aby znowu kogoś zranić swym uczuciem? Ona woli pozostać w samotności do kresu swych dni, których tak nie wiele jej pozostało. Pamięta dokładnie swój pierwszy raz... pierwszy raz, gdy zraniła swe ciało, któż nie pamięta tej ulgi? Tego jak krew powoli spływała z dłoni na poduszkę, kalecząc dłonie, które ją trzymały? Czy coś da jej nadzieje? Ona już sama tego nie wie, ma same niewyraźne myśli, wszystko ją przytłacza, jej dar... . Ile razy na dzień zobaczy jeszcze wśród żywych, topielców? Ile jeszcze razy musi zobaczyć w śnie czyjąś śmierć aby zrozumieć, że czas ratować siebie i innych? Czy da radę... . 
\







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Statystyka

Moi narkomanie :)